Logo Adopcja

KOCIAKI

 Na adopcję czeka kilkanaście  kociaków. Część,którą przedstawiamy poniżej jest juz po szczepieniach ochronnych i może iść do domku.

Każdy kociak jest inny zarówno  pod względem umaszczenia jak i charakteru.  Jednak wszystkie lgną do człowieka. Potrzebują kontaktu, pogłaskania i wspólnej zabawy. 

 Decydując się na adopcję takiego malucha trzeba mieć na względzie fakt, że to "dziecko" które potrzebuje miłości, ale również dużo uwagi i  nauczenia go dobrych zachowań. Pamiętajmy, że koty to skoczne z natury zwierzęta. Jesli nie chcemy widzieć kota na stole w kuchni po prostu zamykajmy drzwi. Dajmy kotu w paru miejscach półki, na których będzie mógł sie wylegiwać. Kociak musi mieć miejsce gdzie może sobie "podrapać" tzn. drapak mile widziany. Ze względu na  wiek kociaki nie mogą być  od razu wypuszczane z domu. Wokół pełno jest niebezpieczeństw począwszy od wszechobecnych samochodów ( najczęstsza śmierć kotów w mieście) a skończywszy na  różnego rodzaju polujących drapieżnikach. Do czasu obowiązkowej sterylizacji bądź kastracji kociaki powinny być w domu aby przyzwyczaiły się do domowników i otoczenia. Sterylizacja jest obowiązkowa i biorąc kociaka do adopcji oświadczamy na piśmie iż taki zabieg na swój koszt przeprowadzimy. W razie nie poddania kota sterylizacji bądź kastracji kot będzie odebrany.

Data urodzenia :06.2017r. 

RITA - bardzo nieufna do ludzi. Prycha i syczy jak się do niej  podchodzi. Świetnie czuje się z innymi kotami, obserwuje jak tulą sie do człowieka i mamy nadzieję, że w końcu tez przełamie swoje lęki. 

 

TWIX

 

KSENIA i TWIX

 

GACEK

 

 

 KOREK

BIANKA to żywe srebro. W wyniku wypadku lokomocyjnego straciła przednią łapkę co wcale nie zniechęca jej do szaleńczych zabaw i wdrapywaniem się na najwyższy drapak w kociarni. Bianka jako jedna z pierwszych podbiega do człowieka tuli się i pięknie mruczy.

BIANKA i TWIX

 

KOREK kolejny wypadek i utrata przedniej łapki. Na szczęście Korek nieźle sobie niej radzi. Jest szybki i zwinny.Troche przestraszony gdy wyciąga sie do niego rękę, ale jak już zaczyna się go głaskać uspokaja się.

ZIEMEK