Logo Adopcja

WALENTYNKI

Luty to miesiąc, który kojarzy nam się z jednym słowem : WALENTYNKI.                      Czas okazywania sobie jeszcze większej czułości, miłości, przyjaźni.

Nasze psiaki kolejny raz uczestniczyły w sesji z okazji walentynek. Jednak sesja ta okazała sie sesją wyjątkową i jedyną w swoim rodzaju bowiem uczestniczyła w niej pani Aleksandra Szydłowska. Światowa handlerka, dziewczyna o zaraźliwym usmiechu i sercu na dłoni, wielki przyjaciel naszych braci mniejszych. Dzięki Oli nasi podopieczni czuli się bardziej zrelaskowani przed obiektywem aparatu. Efekty są cudowne, a zdjęcia ujmujące. Bardzo dziękujemy!!!

Wszystkim, którzy pomogli w zorganizownaiu tej sesji oraz w sprawnym jej przebiegu SREDECZNIE DZIĘKUJEMY !!!

Wielkie podziękowania kierujemy do pani fotograf  Magdy Micek.

NALKA niestety nie zdążyła nacieszyć się ciepłym, kochającym domkiem. 2 lutego br. odeszła za Tęczowy Most. Czy reszta jej przyjaciół zdąży...? Spiesz się, bo tak szybko wszystko mija...

 

CZAPI  to bardzo przyjacielski i pogodny pies. Podczas sesji chętnie współpracował, widać bardzo cieszył się, że wyszedł do ludzi. Jest u nas 4 lata ! to bardzo długo, biorąc pod uwagę fakT, że to psi ideał.  Pomimo swojego wieku Czapi jest ciekawski i energiczny. Uwielbia spacery i zabawy na wybiegu. Nadaje się do rodzin z dziećmi, na pewno rozkocha w sobie każdego, kto go bliżej pozna. 

DIEGO to około 8 letni psiak. W kwietniu br. minie rok jego pobytu w schronisku. Diego nie jest psiakiem, który na widok człowieka macha ogonem, biega po wybiegu,  robi wszystko byleby tylko być zauważonym. Patrząc na niego odnosi się wrażenie, że on cały czas czeka na swojego pana. Diego jest spokojnym, zrównoważonym psem. Grzecznie czeka aż się go zapnie na smycz. Zaprzyjaźnił się z pracownikami schroniska i wolontariuszami. Widać jak bardzo się cieszy kiedy ktoś podchodzi do niego ze smyczą w ręku, bo wie, że zaraz będzie spacerek, że zaraz ktoś poklepie go po głowie, podrapie za uchem,  powie parę ciepłych słów tylko do niego. Diego czeka…miłość i nowy dom są mu pilnie potrzebne bo gaśnie  w oczach.

DONA maleńka 8 letnia sunia to żywe srebro. Przechodząc koło jej boksu nie sposób się przy niej nie zatrzymać. Słodka mordka, uśmiech od ucha do ucha, proszenie na dwóch łapkach to cała Dona. Biorąc ją na ręce trzeba się przygotować na moc mokrych buziaków. Dona jest           w schronisku od połowy grudnia zeszłego roku. Niby krótko jednak dla niej na pewno okropnie długo. Czas spędzony za kratami z dala od człowieka potrafi zgasić szczęście          w oczach bardzo szybko, tym bardziej kiedy psiak trafiający do schroniskowych warunków wcześniej mieszkał w ciepłym domku.  Dona to malutki psiak więc bez problemu  może zamieszkać w małym mieszkaniu Kto pokocha to roześmiane malutkie szczęście ?

ELMA już ma domek

GRANDA  to nieśmiała, piękna suczka. Podczas sesji mimo smakołyków i słownych zachęt, nie było łatwo i szybko. Granda bowiem stresuje się hałasem oraz większą grupą ludzi. Jednak spokojne głaskanie i szeptanie uspokoiło ją na tyle , że mogliśmy zacząć sesję. Na co dzień do ludzi których zna (wolontariusze i pracownicy) chętnie wychodzi z boksu na spacery, w znane jej ścieżki. Nie wykazuje żadnej agresji. Nadaje się do rodzin ,które dadzą jej oazę spokoju, wsparcie i powolne wdrażanie w nowe życie . Miejmy nadzieję, że nie potrwa to długo, a odwdzięczy się kochającym serduszkiem.

HERA pełna pozytywnej energii sunia. Podczas sesji nie mogła usiedzieć w miejscu, całowała i kładła się na nasza modelkę, kręcąc szybko ogonkiem. Jest u nas od czerwca 2016r. W ciągu tego pół roku w schronisku w życiu Hery trochę się działo. Została zaadoptowana dwukrotnie. Jednak szybko wracała za kraty. Hera uwielbia kontakt z człowiekiem, kocha jego dotyk oraz spacerki. W jej maślanych oczkach można się szybko zakochać. Potrzebuje dużo ruchu aby spożytkować swoją nadpobudliwość. 

LESIO szorstkowłosy przeuroczy kundelek. W schronisku ponad rok. Uczestniczył w szkoleniu LIRA. Do teraz jest wzorowym uczniem, a za smakołyk zrobi prawie wszystko :) podczas sesji także spisywał się bez zarzutów, był radosny i skupiony na smaczkach (zamiast na naszej pięknej Aleksandrze) Jest energicznym psiakiem, potrzebuje dużo ruchu, a przy jego aktualnej wadze, jest to wskazane. Nadaje się do rodzin z dziećmi. W schronisku wyczekuje osób, które wezmą go poza bramy schroniska  na choćby krótki spacer. Uwielbia towarzystwo ludzi, toleruje także inne psy.  Lesio przychodzi na zawołanie, zna podstawowe komendy typu "siad", "leżeć" , "zostań", ładnie biega przy rowerze :) . DLACZEGO TAKI MĄDRY KOCHANY PSIAK JEST JESZCZE W SCHRONISKU ????

 

RADUŚ to psiak z jednej strony bardzo nieśmiały i nieufny z drugiej zaś kochający człowieka całym serduchem, skory do szalonych zabaw. Raduś jest z nami już 3 lata. Dużo czasu i pracy zabrało nam aby Raduś chciał wychodzić z boksu na spacery. Wypłoszony, przestraszony siedział w budzie i ani myślał żeby gdziekolwiek pójść. Codziennie widząc te same osoby wokół siebie Raduś zaczął się „otwierać”. Dzisiaj reaguje bardzo radośnie zarówno na pracowników jak i na wolontariuszy, którzy mają z nim częsty kontakt. Czeka niecierpliwie na wyjście z kojca. Najchętniej wychodzi na wybieg gdzie biega jak szalony i bawi się w berka z opiekunami.  Spacer poza bramy schroniska są jeszcze dla niego stresujące, bardzo ciągnie na smyczy i chce wracać do swojego boksu gdzie czuje się bezpiecznie. Niestety  osoby z zewnątrz bardzo go stresują, ucieka do budy szczekając. Nie jest to związane z jakąkolwiek agresją Raduś po prostu boi się wszystkiego co obce. Dlatego też osoba biorąc pod uwagę jego adopcję musi być gotowa na poświęcenie mu maksimum uwagi i pracę nad jego lękami. Jeśli adopcja będzie adopcją z wyobraźnią to na pewno zakończy się sukcesem i radością obu stron. 

WETUŚ  pomimo swoich defektów związanymi z licznymi przejściami w "poprzednim życiu (blizny, ślepota) nadal jest towarzyskim, łagodnym i odważnym psem. Jest u nas rok czasu, niestety jeszcze nie skradł nikomu serca, a szkoda, bo to bardzo przyjazny psiak! Podczas sesji chętnie przytulał się do Aleksandry, domagając się pieszczot. Uwielbia drapanie pod paszkami i klatce piersiowej, wówczas stoi nieruchomo, delektując się tą przyjemnością. Porównalibyśmy go do psa myśliwskiego rasy Jagd terrier. Ślepota nie jest dla niego problemem, gdyż jak przystało na psa myśliwskiego, świetnie posługuje się węchem. Zapewne zaaklimatyzowanie się w nowym otoczeniu, przy wsparciu nowego właściciela nie zajmie mu sporo czasu. Uwielbia spacery i zabawy na wybiegu. Nie wykazuje agresji do ludzi , jednak za psami raczej nie przepada.

ARES  to bardzo mądry pies, lecz z charakterem. Podczas sesji zdjęciowej spisał się wzorowo. Jest u nas od 6 lat ! W międzyczasie został zaadoptowany, Jednak po roku wrócił za schroniskowe kraty. Jego spojrzenie onieśmiela to trzeba przyznać. Charakter Aresa jest dość trudny, a zachowanie nie zawsze do przewidzenia. W przypadku jeśli coś mu się nie spodoba, potrafi pokazać ostrzegawczo zęby, a nawet ugryźć. Do ludzi których długo zna, jest przyjazny lecz i tak trzeba podchodzić do niego z ostrożnością. Ten pies byłby dobrym stróżem posesji. Nie nadaje się do rodzin z dziećmi, potrzebuje odpowiedzialnego właściciela, który zdobędzie Jego serce  

 FAX jest u nas od 4 lat.  Przez pierwszy rok Fax był niedostępny, wycofany, żył w swoim własnym świecie nie dopuszczając do siebie nikogo. Był przerażony, nie chciał wychodzić z budy. Na szczęście dzisiaj Faxa wreszcie widać w kojcu. Jak tylko usłyszy głosy wybiega z budy i głośno szczeka. Dopiero po roku zaufał nam na tyle, że dał się wziąć na ręce. Powoli został wynoszony na wybieg, na smyczy w ogóle nie chce iść. Okazało się, że nie ma w nim żadnej agresji do innych psó. Teraz Fax radośnie biega z innymi psiakami no i zakochał się w wzajemnością :-) Kamilka to jego wybranka, a i on nie jest jej obojetny :-). Widac to było szczególnie na sesji zdjęciowej. Dzięki Kamili Fax nie uciekł ze "sceny" ale dzielnie pozował.Jesteśmy przekonani, że już wkrótce Fax pokona wszystkie swoje lęki i znajdzie się ktoś chętny aby go zaadoptować i kontynuować zaczętą z nim pracę. 

 

KAMILKA jest malutką sunią, w typie jamnika.Na początku przerażona i nieśmiała teraz gdy poznała nowe otoczenie nastąpiła poprawa, można do niej podejść wziąć na ręce, pogłaskać... Jest u nas aż 3,5 roku. Głośno zaznacza swoją obecność zza kraty swojego boksu, z pozoru wydaje się odważną sunią. Jednak wystarczy wejśc do boksu Kamilka wtedy udaje ze jej nie ma-zastyga w bezruchu. Gdy biega z innymi psiakami to ona najgłośniej szczeka widząc opiekuna, domagając sie uwagi. Gdy opiekun bierze z wybiegu innego psa Kamila podbiega i zabawnie chwyta pyszczkiem rękę bo ona chce byc pierwsza. To zawsze wywołuje usmiech bo niby taka zagubiona i niesmiała, ale tak naprawde wie czego chce :-)W innym otoczeniu, np. podczas sesji, jest przerażona, kładzie się ze strachu, uciekając wzrokiem, chyląc łepek. Jest to bardzo przykry widok. Poprzedni właściciel musiał ją mocno skrzywdzić. Schroniskowy gwar i zimny boks, zdecydowanie jej nie służą. Kamilka powinna trafić do spokojnej rodziny, która potrafiłaby powoli zdobyć jej zaufanie. Taki typ psa idealnie nadaje się do osób starszych. Nie wykazuje agresji do ludzi jak i do innych czworonogów.  Woli być noszona na rękach, wtedy czuje się bezpieczniej. Uwielbia hasać na wybiegu ze swoim schroniskowym przyjacielem Fax'em (który również do obcych ludzi jest bardzo wycofany). Byłoby idealnie gdyby trafili do nowego domu razem.

KLEOŚ to chłopak z charakterem. Wie czego chce i na pewno ci pokaże jeśli coś pójdzie nie po jego myśli. Tak pokrótce można by opisać charakter Kleosia. Jednak nic nie jest tak naprawdę proste i  wymaga głębszego poznania… Kleoś to 7-letni psiak, który w schronisku jest już od 3 lat. Od samego początku był bardzo niesforny. Gdy poczuł się zagrożony atakował przede wszystkim mężczyzn co może mieć związek prawdopodobnie z wcześniejszym złym traktowaniem. Atakował również wszelkiego rodzaju sprzęt do sprzątania : miotły, szufelki, węże itd. Z biegiem czasu ta agresja stawała się znikoma. Dziś Kleoś jest ulubieńcem opiekunów pomimo swoich małych wad. Chętnie wychodzi na spacerki – prosi na dwóch łapkach żeby tylko ktoś zwrócił na niego uwagę. Kleoś powinien trafić do osoby konsekwentnej i odpowiedzialnej, która nie szuka tylko maskotki do przytulenia, ale przyjaciela na dobre i na złe. 

AKCENT już w nowym domku :-)

NUKA już ma domek :-)

wróć

Ostatnio dodane